Odwaga by Być Otwartym
W ten weekend byłem w na cudownym retriecie nad polskim morzem. Ciężko mi było tam się odnaleźć, ludzie byli bardzo otwarci, dziwni, cudowni i nie bali się mówic o swoich problemach. Każdy z nas był bardzo ludzki i chciał i doeceniał ale i też czuł to co wciąż ma przed sobą i dla siebie w teraz do przepracowania.
Dziś siedzę w innym mieście i poleciała piosenka Podsiadły i usłyszałem te piękne słowa
Wiem, że nie chcę się już dłużej bać
Nie chcę tańczyć do melodii, którą znam
Jestem wolny, już mnie porwał wiatr
Daleko, gdzie mleko rozlewa się wśród gwiazd
i całkiem sie rozkleiłem.
A tak naprawdę to już chwile wcześniej gdy Daria zaśpiewała
Weszłam na jedną chwilę
Zostałam kilka lat
Strachy trzymały mnie za kark
Te słowa tak bardzo odzwierciedlają moje życie w tej chwili.
Podjąłem bardzo odważną decyzję parę lat temu.
Zrobiłem co sobie wymarzyłem
i ani troche nie żałuję ale teraz,
teraz jest ciężkie. Zazwyczaj między mną a bliskimi stoją setki kilometrów.
I kiedy patrzyłem na tych wszystkich ludzi, z którymi dzieliliśmy tą salę gdzie ćwiczyliśmy przez parę dni to widziałem w nich siebie. Każdy z nas ma swoje czułe i bolesne miejsca ale również te piękne, cudowne i pełne miłowania i radosnych chwil. To esecja naszej ludzkości. Delikatność, którą każdy z nas ma w absolutnej szczerości ze sobą.
Wcale nie potrzebujemy siedzieć i medytować aby ją odkrywać i z nią być. Wystarczy że jestem i oddycham. To w pełni wystarcza.
Może dzięki medytacji częściej w tym jestem. Częściej jestem blisko Siebie i daje sobie zarówno tą uwagę ale i dużo czułych uczuć i wibracji. I tego Tobieżyczę, dużo bliskości i szczerego czucia Siebie.